Zalety przewodnickiej pracy

Na terenie Trójmiasta i okolic działa kilkudziesięciu zawodowych przewodników, którzy skutecznie łączą pasję z zarabianiem na życie. Wielokrotnie spotykają się przy tym z powątpiewaniem, podważaniem sensu obranej drogi, bo w powszechnym odbiorze – przewodnik stale mówi to samo i z przewodnictwa wyżyć się nie da :). Nic bardziej mylnego.

Jakie zatem motywy trzymają zapaleńców przy tej wymagającej formule zarabiania na życie? W tym artykule opisujemy zalety wpisane w przewodnicką pracę, natomiast w kolejnym przedstawimy związane z przewodnictwem niedogodności i ograniczenia.

Przewodnicka niezależność

Przewodnik jest sam sobie „sterem, żeglarzem i okrętem”. Zatem działa w oderwaniu od struktur, służbowych hierarchii i zależności. Samodzielnie podejmuje decyzje i określa kierunki działania.

Nie każdej osobie taka formuła funkcjonowania odpowiada, nie każdy w takim sposobie działania się odnajdzie. Od czasu do czasu obserwujemy też próby podporządkowania przewodników podejmowane przez niektórych klientów, których może uwiera, że można działać samodzielnie, bez uwikłania w uciążliwe zależności.

Taka samodzielność rozwija, buduje odpowiedzialność oraz ukierunkowuje na konkretne decyzje i działania. Samodzielnie działający przewodnik-przedsiębiorca musi przecież pilnować terminów płatności i urzędowych formalności. Samodzielność uczy, hartuje, ćwiczy w szacowaniu ryzyka i szybkim podejmowaniu decyzji, wreszcie prowadzi do skutecznego rozwiązywania zaistniałych problemów.

Swoboda w doborze zleceń

Wbrew powszechnemu przekonaniu – przewodnik nie jest zobowiązany do przyjęcia każdego zlecenia. Nie musimy obsługiwać wszystkich zgłaszających się klientów. Co wynika z ograniczeń czasowych, napiętego terminarza, od czasu do czasu musimy też zająć się własnymi prywatnymi sprawami.

Niekiedy proponowany temat nie nadaje się do przewodnickiej realizacji, wreszcie – już wstępne zachowanie niektórych klientów zapowiada spore komplikacje i problemy.
Rozwój naszej przewodnickiej działalności wyraźnie przyspieszył, gdy wreszcie nauczyliśmy się odrzucać zlecenia-pułapki.

Przewodnicy działają też według własnych indywidualnie określonych preferencji. Niektórzy szczególnie chętnie oprowadzają grupy szkolne, inni specjalizują się w oprowadzaniu grup firmowych i konferencyjnych. Zatem przyjmują zlecenia według odpowiadającego im klucza i mają do tego pełne prawo.

Rozwój merytoryczny

Uprawiając profesję przewodnicką nie można spoczywać na laurach. Postawa typu „już wszystko wiem” oznacza regres i stagnację.

Skąd konieczność prorozwojowego nastawienia? Pojawiają się nowe koncepcje przewodnickich tras, a kolejne muzealne wystawy otwierają ciekawe kierunki działania. Na przykład niedawne odkrycia na Westerplatte znacząco zmieniły sposób opowiadania o tym ważnym obszarze.

W naszej karierze przeszliśmy przez następujące kursy przewodnickie: przewodnika trójmiejskiego PTTK, przewodnika muzealnego w obozie koncentracyjnym Stutthof, Muzeum II Wojny Światowej, Muzeum Gdańska, Muzeum Narodowym w Gdańsku oraz w Europejskim Centrum Solidarności. Do tego własne wyprawy w teren, wizyty na kolejnych muzealnych wystawach czasowych, wreszcie setki przeczytanych i wynotatkowanych książek.

Czynne uprawianie przewodnictwa oznacza otwartość na wiedzę, ciekawość świata, wreszcie zrozumienie różnych punktów widzenia i ujęć całkiem złożonych tematów. Takie podejście odbiega od spotykanej przez nas recepcji przewodnickiej pracy, wedle której przewodnik stale robi i mówi to samo. W rzeczywistości jest dokładnie na odwrót.

Rozwój osobowościowy

W zawodowym przewodnictwie przydaje się więc pasja, czyli szczere i pełne zaangażowania zainteresowanie prezentowaną tematyką.

A w jaki sposób praca przewodnika rozwija osobowość? Przewodnictwo uczy wytrwałości, cierpliwości w drodze do złożonych, nieraz bardzo odległych celów. Do tego umiejętności organizacyjnych oraz szczególnie ważnego realizmu w myśleniu i działaniu. Przewodnictwo uczy też pokory, bo nawet najlepsze chęci mogą nie przetrwać w kontakcie z turystycznymi realiami.

Przewodnicka profesja rozwija też samodzielność i samodyscyplinę, bo do większości celów i rozwiązań trzeba dojść o własnych siłach.

Cóż jeszcze? Uprawianie przewodnictwa daje też wiele lekcji z asertywności zachowania, bo nierealistycznym oczekiwaniom należy się stanowczo przeciwstawiać. Przewodnictwo uczy też szacunku do czasu, zarówno swojego jak i cudzego, dystansuje od gadulstwa, często przecież pustego i czasowo bardzo kosztownego.

Dostęp do muzeów

Udokumentowanie przewodnickiej profesji otwiera też bezpłatny dostęp do wielu (nie wszystkich) placówek muzealnych z ciekawymi wystawami stałymi i czasowymi.

Na terenie Trójmiasta taką możliwość zapewnia na przykład Muzeum Gdańska z oddziałami dotyczącymi różnych wątków miejskiej historii. Dla osób zainteresowanych historią miasta i regionu – to zaleta o istotnym znaczeniu.

Kwestie finansowe

Pasja pasją, a żyć za coś trzeba. Na szczęście przewodnictwo daje możliwość połączenia pasjonackich zainteresowań z zarobkami na całkiem przyzwoitym poziomie.

Wedle utartych opinii przewodnictwo to bardziej sposób na uzupełnienie dochodów z innych, podstawowych źródeł. W rzeczywistości stawki za obsługę przewodnicką są zdecydowanie wyższe od tych domniemanych. Oczywiście nie zawsze, nie przy każdej okazji i nie od razu. Na stabilność przewodnickich finansów należy cierpliwie i wytrwale pracować.

Przerwa zimowa

Bez wątpienia wielki atut przewodnickiej pracy. Po intensywnym sezonie przychodzi kilka miesięcy zimowego uspokojenia, w których zleceń też może być sporo, z założenia jednak – branża działa na wyraźnie zwolnionych obrotach.

Przerwa zimowa daje więc możliwość odbudowy sił fizycznych i psychicznych, czas na pogłębienie zainteresowań, wreszcie prywatne wyjazdy i odpoczynek.

Wbrew pozorom – okres zimowy nie oznacza letargicznego bezruchu, w tym spokojniejszym czasie należy bowiem przygotować kolejny sezon. Niemniej jednak jest to czas sprzyjający przemyśleniom, pomysłom, decyzjom o nowych kierunkach działania i rozwoju.

Zalet i korzyści wpisanych w przewodnicką pracę zebrało się całkiem sporo. Jednak każdy kij ma dwa końce, a medal dwie strony. Dlatego w kolejnym artykule opiszemy wady i ograniczenia, których w tej profesji również nie brakuje.

ikona podobne wpisy Podobne wpisy

Wszystkie wpisy

Co przewodnik robi zimą?

W artykule Kim jest przewodnik turystyczny opisaliśmy pracę przewodnika jako aktywność wielonurtową, odległą od powtarzalności, robienia tego samego i opowiadania o tym samym. To bardziej turyści stale zadają takie same pytania, w każdym sezonie jesteśmy na przykład setki, a może i tysiące razy, pytani o przewodnicką pracę w okresie zimowym. Bez obaw – mamy co robić, a zimowe miesiące umykają nie wiadomo jak i kiedy.

Czytaj strzałka w prawo

Praca przewodnika turystycznego – mity i uproszczenia

Skąd pomysł na taki wydawałoby się abstrakcyjny artykuł? Przede wszystkim z bogatych doświadczeń i obserwacji. Wokół pracy przewodników narosło wiele mitów i nadmiernych uproszczeń, które często (i nie z winy przewodnika) prowadzą do niepotrzebnych nieporozumień, komplikacji i rozczarowań.

Czytaj strzałka w prawo

Kim jest przewodnik turystyczny?

Skąd postawione w tytule pytanie? Praca przewodnika jest nieźle zakotwiczona w świadomości zwiedzających nowe miejsca turystów. Zatem przewodnik postrzegany jest jako znawca historii danego obszaru, jego dziejów i przestrzennego układu. Takie skojarzenia są jak najbardziej poprawne i jednocześnie dość powierzchowne, bo nie wyjaśniają do końca głębi i złożoności przewodnickiej pracy.

Czytaj strzałka w prawo